loader image

Mes derėsimės!
Zdziwienie? Zaskoczenie? Zakłopotanie zlepkiem liter, które zdają się tworzyć jakieś słowa? To smutne, że język, który kiedyś był nam, Polakom, tak bliski, jest niestety zupełnie dla nas nieznany. To litewski – język naszych sąsiadów i… wspólników.

Przez cały rok w Lublinie (Kozim Grodzie) odbywa się świętowanie wspaniałej, 450-tej rocznicy Unii Lubelskiej. Mamy wspaniały Plac Litewski w środku miasta, na którym stały namioty posłów litewskich od początku stycznia do lipca 1569r. To tutaj, w sercu miasta znajduje się kościół oo. Dominikanów, w którego refektarzu odbyło się podpisanie i zaprzysiężenie aktu. Wreszcie na wzgórzu zamkowym stoi donżon, który był świadkiem żarliwych negocjacji pomiędzy polską i litewską reprezentacją. Tak, tak – negocjacji.

Jeśli uważasz, że negocjacje nie powodują niczego trwałego i że wspomnienie o nich znika tak szybko, jak one się pojawiają – jesteś w błędzie.

Negocjacje polityczne (jak i biznesowe) nie są przecież drogą do eskalacji konfliktu lecz poszukiwaniem sposobu jego rozwiązania. A sukces lub dzieło pokojowe – przechodzą do historii. Czasami jedna ze stron płaci wielką cenę, przełyka gorycz porażki, aby następnie podpisać porozumienie i… myśleć o nowych negocjacjach.

Historia 1569 roku pokazuje dobitnie, jak ważne są negocjacje. Negocjacje były wówczas sposobem na to, aby połączyć potrzeby dwóch żyjących razem państw. Nie przemoc wojskowa lecz negocjacje posłów, możnowładców i Króla Zygmunta Augusta pomogły w stworzeniu czegoś zupełnie nowego jak na tamte czasy. Trudne, zrywane, rozpoczynane na nowo, z wieloreligijnym tłem, z wielością interesów różnych klas szlachty polskiej i litewskiej… I chociaż miejsce negocjacji wybrane zostało wzorowo, chociaż Lublin zachwycał wygodami to jednak same negocjacje przebiegały ciężko i bez widoków na sukces.

Przykłady sprzed dwóch tysięcy lat (jak wspominana przeze mnie w poprzednich newsletter’ach Sztuka Wojny) jak i sprzed 450 lat dobitnie pokazują podobieństwo negocjacji dyplomatycznych i gospodarczych. Zasady są takie same – przy negocjacjach granic królestwa jak i dostępu Twojej firmy do nowego rynku.

Nawet, kiedy nie widzisz szans na powodzenie – negocjuj! Choćbyś siedział pół roku obozem w Lublinie lub spotykał się po raz n-ty z kontrahentem w tej samej sprawie. Jakby powiedzieli bracia Litwini – mes derėsimės (będziemy negocjować).

Regulamin sklepu

 

Masz pytania?

 

- napisz

kontakt@negocjujzglowa.pl

- lub zadzwoń 533 963 133

Formularz kontaktowy

8 + 6 =

Zaprojektowane przez Alento